co do samego pliku wymiany w systemie XP, nawet wyłącznie go nie oznacza że system nie zrzuca nieużywanych zasobów na dysk, tworzy sobie plik wymiany bez wiedzy użytkownika, i nie jest on widoczny w właściwościach mojego komputera, w zakładce zaawansowane...
Jeżeli wyłączyłeś plik wymiany, czyli go nie masz, to system nie może go sobie utworzyć, co najwyżej, gdy zabraknie mu pamięci po prostu się nie uruchomi wyrzucając niebieski ekran. Wtedy trzeba uruchomić system w trybie awaryjnym i włączyć mu plik wymiany. Jeżeli nie jest widoczny to go nie ma, jeżeli sądzisz, że jest inaczej to sprawdź na dysku C: plik wymiany nosi nazwę
pagefile.sys ma atrybuty ukryty i systemowy, więc żeby go zobaczyć musisz włączyć pokazywanie plików ukrytych i systemowych.
Co do tego, że jest to prywatna pamięć wirtualna, to ja od początku o tym właśnie piszę, być może nie użyłem określenia prywatna, ale tez nigdzie nie napisałem, że chodzi mi o całkowitą pamięć wirtualną. Chodzi mi właśnie o to, że proces korzysta niejako z dwóch odrębnych obszarów pamięci. Z pamięci wirtualnej, która stwarza wrażenie, że proces pracuje w jednym dużym i ciągłym obszarze pamięci operacyjnej, podczas gdy fizycznie jest ona pofragmentowana, nieciągła i częściowo przechowywana w pamięci masowej. Pamięć wirtualna niejako
"oszukuje" procesy dając wrażenie pracy w ciągłej przestrzeni adresowej. Jeżeli masz włączony plik wymiany, a zazwyczaj wszyscy maja go włączonego nawet gdy mają dużo pamięci RAM rzędu 3 GB, pamięć wirtualna jest tworzona właśnie w tym specjalnym pliku systemowym o nazwie
pagefile.sys. Plik ten jest wykorzystywany, gdy menedżer pamięci
uwalnia pamięć RAM, nie zmniejszając ilości zaalokowanej pamięci wirtualnej. Dane z pamięci wirtualnej są często zapisywane w pliku wymiany.
Nie wszystko z pamięcią wirtualną, pamięcią operacyjną procesu i plikiem wymiany jest dla mnie jasne. W opisach do pliku wymiany można przeczytać, że jest to specjalny plik systemowy wykorzystywany przez system jako pamięć wirtualna. Pamięć wirtualna jednak istnienie - jak sądzę - niezależnie od pliku wymiany.
Jak ja to rozumiem? Proces po uruchomieniu jest ładowany do pamięci operacyjnej i do pamięci wirtualnej, jednak pamięć operacyjna jest chyba tylko określeniem dla pofragmentowanej pamięci wirtualnej, czyli to co napisałem wcześniej, pamięć wirtualna stwarza wrażenie program znajduje się w jednym obszarze pamięci operacyjne. Tylko dlaczego Menadżer zadań pokazuje Użycie pamięci i Rozmiar pamięci wirtualnej, czym jest jedno i drugie.
Co do pliku wymiany to oczywiste jest jedno, ze jest to plik na HDD i pamięć wirtualna czasami zapisuje dane w tym obszarze co może powodować, że Użycie pamięci w Menadżerze zadań się zmniejsza, np. podczas minimalizacji programu menadżer pamięci przepisuje pamięć operacyjną programu do pliku wymiany by zwolnić nieużywaną w danej chwili pamięć RAM, optymalizując w ten sposób wykorzystanie pamięci fizycznej przez system. To może stwarzać wrażenie, że program zwalnia jakieś zasoby, podczas gdy w rzeczywistości tylko je przepisuje do pliku wymiany. I o to mi od samego początku chodzi. Jeżeli nie rozumiecie, to juz nie wiem jak miałby to inaczej wyrazić.